Shop Mobile More Submit  Join Login
About Digital Art / Hobbyist Premium Member LenaGermany Groups :iconralof-fc: Ralof-FC
Ralof of Riverwood
Recent Activity
Deviant for 3 Years
8 Month Premium Membership:
Given by Namz89
Statistics 180 Deviations 7,393 Comments 45,389 Pageviews

Newest Deviations

Favourites

Webcam

Friends

Groups

:iconmasseffect-homofans: :iconralof-fc:

Activity


2014 - year of babes by myks0
2014 - year of babes
my girls got a little repetitive... but maybe its just me considering those best pictures in my gallery this year ^^'
i see some improvement, but im definitely still not there.
looking forward 2015 :)
Loading...

update on my life - TW: anxiety talk

Journal Entry: Fri Dec 19, 2014, 1:42 PM
:iconwhitedivider1plz::iconwhitedivider2plz::iconwhitedivider3plz::iconwhitedivider4plz::iconwhitedivider6plz::iconwhitedivider7plz::iconwhitedivider8plz::iconwhitedivider9plz:


Hello friends,

personal drama below, if you're not interested, skip to TL;DR section on the bottom!


:iconsunclouddivider1plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider4plz::iconsunclouddivider5plz:

I've been planning to post this journal since a few weeks now, but I was always either lacking the power to do so, or i was feeling so good that I didn't want to remember about my problems. Today I decided to organize myself a bit better and simply DO what I planned for so long - especially that tomorrow I'm leaving for Christmas, and in January I'm starting three months therapy, so I won't be coming online as often as I would like to.
This story begins about five years ago, when everything in my life began to crumble. Mishaps followed one another, year by year killing my hope for better and flooding my strong, true self with oceans of regrets, anger and feelings of injustice. Giant amount of stress led - of course - to serious health problems. At this moment I don't have half of my belly ^^ After last stressful surgery, which sadly didn't bring improvement, after great amount of time wasted in hospitals, I simply gave up. Combined forces of wrong diagnosis and pointless tests and therapies going on for years and vast, vast amounts of stress, bad memories and fear eventually conceived anxiety disorder.
I always thought about myself as of very strong person, I really went through a lot of different events in life and always remained standing - those of you, who know me, know how it was. This is why the first panic attack, which begun my fight with fear about month ago, was so much more terrifying (also because it came out of nowhere - or so I thought). I wasn't aware what was going on in my worn brain, why suddenly I begun to live in a nightmare, being afraid of literally EVERYTHING, and how was I going to deal with it.
Luckily thanks to family's help I get professional help really fast; along with my better half we searched the whole internet looking for clues and information about this... affliction, and since about one week I'm slowly coming back to the state I was in before the first attack.
Who had it, knows - anxiety disorder + panic attacks = the worst thing in life. Physical pain, that I also experienced in my life a lot, all the 'body illnesses' - everything is okay in comparison, because this is some malfunction of physical part, that can be operated, anesthetized, cut out. But what to do with brain, which thanks to hormonal disturbance can't tell imaginary fear from real threat? I was afraid to go out, I was afraid to stay indoors - this is like if you were living nightmare awake, the never ending feeling of danger, very intense fear even when looking at own hands, hearing humming of laptop, hearing one word from your favorite tv show. Every tiniest, most trivial thing can cause avalanche of fear, and no medications, no breathing relaxation techniques can help for hours, sometimes even days.
But well, what's the use of whining. Everyone who has anxiety disorders (and a lot of girls in my age, thanks to hormones and stress do), know that it's no piece of cake - and who never heard of it... please, appreciate your happy life and be grateful for every single day without fear.
Why sharing this with you? I don't consider this a shameful issue, I AM NOT the reason who caused my misery being, and most of all - I simply want to help people, who are struggling with this problem, and don't have anyone to talk about it. I am here for you, I have a lot of support, I will eagerly answer all the questions (as much as my knowledge allows me) - because I know, what I lacked the most (the top position was understanding, that it's no mental disease and I'm not going crazy or losing self-control ;) that it's just great cavity in mind, caused by stressful years). 
Besides I want to apologize in advance for my upcoming unavailability - tomorrow I'm leaving for my better half for Christmas, where I will be focused on relaxing and with great interest watching his favorite anime. On the beginning of January starts my three months group therapy, which will take place on every single day, so I have no idea how my online time will look. Besides there are still more tests and operations coming to heal my belly, this chapter is not closed yet :')
I wasn't able to draw lately, I'm going to slowly get accustomed to the tablet again, make up for the lost time and commissions. Also the time that my customers had to wait for my work, made me stressed and unable to work even more ;/ All of my free time and will were focused on taming my thinking, learning how to think positive and selfish, focusing on day at hand and hope for better tomorrow, filled with good adventures.


:iconsunclouddivider1plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider4plz::iconsunclouddivider5plz:

Moi drodzy, 
nosiłam się z zamiarem napisania tego żurnala od paru tygodni, ale zawsze albo brakowało mi siły, albo czułam się na tyle dobrze, że moje problemy po prostu znikały. Dzisiaj postanowiłam zorganizować się nieco lepiej i po prostu ZROBIĆ TO, co planowałam od dawna - zwłaszcza, że jutro wyjeżdżam na święta, a w nowym roku zaczynam trzymiesięczną terapię, więc nie będę pojawiać się online tak często, jakbym chciała.
Ta historia zaczęła się około pięciu lat temu, kiedy wszystko w moim życiu zaczęło się po prostu walić. Nieszczęścia chodziły stadami, z roku na rok coraz bardziej zabijając nadzieję na poprawę i zalewając moje silne, prawdziwe 'ja' oceanem żali, wściekłości i poczucia niesprawiedliwości. Ogromna ilość stresu oczywiście doprowadziła do poważnych problemów zdrowotnych. W chwili obecnej nie mam połowy brzuszka ^^ Po ostatniej stresującej operacji, która jednak nie przyniosła poprawy, po ogromnej ilości czasu zmaronwanego w szpitalach, po prostu poddałam się. 
Połączone siły źle stawianych diagnoz i bezsensownych badań i terapii ciągnących się latami i ogromnej, ogromnej ilości stresu, złych wspomnień i strachu w końcu zaowocowały zaburzeniami lękowymi. 
Zawsze myślałam o sobie jako o bardzo silnej psychicznie osobie, naprawdę zniosłam w życiu dużo i zawsze się podnosiłam - ten z was, kto mnie zna, wie jak bywało. Dlatego też pierwszy atak paniki, który rozpoczął moją walkę ze strachem miesiąc temu, był o tyle bardziej przerażający, że niespodziewany. Nie miałam pojęcia, co się działo w moim osłabionym mózgu, czemu nagle zaczęłam żyć w koszmarze, bojąc się dosłownie WSZYSTKIEGO, i jak miałam sobie z tym poradzić.
Na szczęście dzięki pomocy rodziny szybko udało mi się uzyskać profesjonalną pomoc, razem z moją lepszą połówką przewertowaliśmy internet w poszukiwaniu informacji na temat tej przypadłości, i od jakiegoś tygodnia udaje mi się powoli powracać do stanu sprzed ataku.
Kto miał, ten wie - zaburzenia lękowe + ataki paniki = najgorsza rzecz w życiu. Ból fizyczny, którego doświadczyłam w życiu sporo, wszelakie choroby ciała - wszystko jest w porządku w porównaniu, ponieważ jest to jakaś fizyczna część, którą da się zoperować, znieczulić, wyciąć. A co zrobić z mózgiem, który od zaburzeń hormonalnych sam już nie odróżnia wydumanego stresu od realnego zagrożenia? Jest to jak przeżywanie koszmaru na jawie, ciągłe uczucie przerażenia, jest to intensywny strach na widok własnych dłoni, na dźwięk buczenia laptopa, na jakieś słowo, które właśnie padło w ulubionym serialu. Każda najmniejsza, banalna rzecz może wywołać lawinę przerażenia, i żadne leki, żadne techniki oddechu relaksacyjnego nie pomagają nawet przez godziny, czasami i dni.
No ale co ja tu będę się rozpisywać. Każdy kto ma zaburzenia lękowe (a sporo dziewczyn w moim wieku, dzięki hormonom i stresowi ma), wie że nie ma lekko - a kto nigdy się z taką dysfunkcją mózgu nie spotkał, niech kocha swoje szczęśliwe życie i będzie wdzięczny za każdy dzień bez strachu.
Dlaczego dzielę się tym wszystkim z wami? Nie uważam, że jest to wstydliwa przypadłość, JA nie jestem powodem, który spowodował moje złe samopoczucie, a przede wszystkim po prostu chcę pomagać ludziom, którzy mogą borykać się z tym problemem, ale nie mają z kim porozmawiać. Jestem tu dla was, mam w sobie dużo wsparcia, z chęcią odpowiem na wszelkie pytania (na ile moja wiedza mi 
pozwoli) - bo wiem, czego mi najbardziej brakowało (przede wszystkim zrozumienia, że to nie jest choroba psychiczna, że nie wariuję, że nie trace kontroli nad sobą ;) że jest to po prostu ogromny ogromny ubytek w myśleniu, spowodowany długoletnim stresem).
Poza tym chcę z góry usprawiedliwić swoją nadchodzącą nieobecność - jutro wyjeżdżam do swojej lepszej połówki na święta, gdzie będę się relaksować i z ogromnym zainteresowaniem oglądac jego ulubione anime. W połowie stycznia rusza moja trzymiesięczna terapia grupowa, która ma spotkania dzień w dzień, więc nie wiem jak będzie z moim czasem online. Ponadto czekają mnie dalsze badania i leczenia brzuszyska, ten temat nadal nie został zamknięty :')
Nie byłam w stanie ostatnio rysować, powoli zacznę od nowa przyzwyczajać się do tabletu, muszę nadgonić z zaległymi komiszami. Cały mój wolny czas i wola były skupione na tym, żeby ogarnąć swój mózg, nauczyć się od nowa myślec pozytywnie, skupiac się na dniu bieżącym i nadzieji na lepsze jutro, pełne dobrych przygód. 

:iconsunclouddivider1plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider2plz::iconsunclouddivider4plz::iconsunclouddivider5plz:

TL;DR


TALKING ABOUT ADVENTURES?!


I would like to remind you of:


KIRIBAN - we are catching 50,000, send me screenshot and references, I will draw something in a free time

1,000 WATCHERS - we will celebrate this with raffle and 5 headshots ;)

TAKING CARE OF YOUR HEALTH, be grateful, love your family, appreciate every single moment of your precious life!


:iconwhitedivider1plz::iconwhitedivider2plz::iconwhitedivider3plz::iconwhitedivider4plz::iconwhitedivider6plz::iconwhitedivider7plz::iconwhitedivider8plz::iconwhitedivider9plz:


  • Mood: Cheerful
ryky challenge by myks0
ryky challenge
trying to fight anxiety with practicing coloring
lines :iconryky:
participate in challenge here Colour me - CHALLENGE 2 by ryky
Loading...
AoT Mikasa and Levi for Megillien by myks0
AoT Mikasa and Levi for Megillien
Commission for :iconmegillien:, Mikasa and Levi from Attack on Titan, starring as Arwen and Aragorn from Lord of the Rings ;) Had much fun doing that.
Please don't use without :iconmegillien:'s permission <3
Loading...
Sintra for Leinshinigami by myks0
Sintra for Leinshinigami
OC of :iconleinshinigami:, please don't use without her permission!
Foxy pirate with love for jewellery.

feeling better, getting more and more back to work.
Loading...

deviantID

myks0's Profile Picture
myks0
Lena
Artist | Hobbyist | Digital Art
Germany






I'm just your average kitten in the woods. Or, city in my case. I may be a lion on the exterior, but I'm a pussy at heart. I play computer games and ride a bike and am a self-professed nerd.

At the risk of this sounding like a dating profile, I'll come out and say that I like long walks on the beach and walking in the rain.







I'M DESPERATELY IN LOVE WITH SPACESHIP
:heart:Mass Effect Normandy Stamp by RebelATS:heart:





Adventure Time Stamp by Trillo-LilloMan-lorette party stamp by Trillo-LilloWhy Stamp by Trillo-Lillo*NEW AND IMPROVED*  daddy why did you eat my fries by snorasaurusFeeding hobos stamp by Trillo-LilloMusic stamp by Trillo-LilloMagic man stamp by Trillo-LilloCollar Love by Keralza

Wrath of the Lich King Stamp by RagthornWoW: Horde Stamp by RealmKnightTroll Race Stamp by The-Warcraft-Legion
Fen Strider love stamp by queenmoretaHunter by JinzeAlbino Drake Stamp by pula-leaf

pixel 3DS black by silver-escapepixel PSP by silver-escape



Interests

teeheehee

:3

Comments


Add a Comment:
 
:iconpsychiartistic:
psychiartistic Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist General Artist
przyszłam podziękować za watcha, zostałam dla pięknej galerii *__*
Reply
(1 Reply)
:iconinkliars:
InkLiars Featured By Owner Dec 11, 2014  Hobbyist Writer
dziękujemy za watcha <333
Reply
(1 Reply)
:iconleuke-chan:
leuke-chan Featured By Owner Nov 20, 2014  Hobbyist Writer
Dziękuję ślicznie za punkciory \\\\o//// <- macki się cieszą ^^
Reply
(1 Reply)
:iconmadhatterkyoko:
madhatterkyoko Featured By Owner Nov 14, 2014
Hello, friend!
I am sorry for bugging you out of the blue like this, but I am hoping I can interest you in entering a contest I am currently hosting? ;>
The details of the contest may be found in my journal:
Wings of Life Contest! Deadline 01 Jan!

And thank you so much for your time, whether you can enter or not~
Reply
:iconmanagodess:
Managodess Featured By Owner Oct 16, 2014  Hobbyist General Artist
Ich hab grad die komplette Loop deiner Webcam angeschaut :D
Wie wahr, wie wahr, ist echt genial~
Reply
(1 Reply)
Add a Comment: